Co tak naprawdę daje EKUZ
Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego to dokument, który wielu turystów traktuje jak gwarancję bezpieczeństwa. Karta potwierdza, że jesteś ubezpieczony w ramach NFZ i możesz korzystać z publicznej opieki zdrowotnej w krajach Unii Europejskiej oraz EFTA na takich samych zasadach jak mieszkańcy tych państw. Oznacza to, że w razie nagłej choroby, wypadku czy konieczności interwencji medycznej otrzymasz pomoc w publicznej placówce, a część kosztów leczenia zostanie pokryta przez lokalny system.
Dla osób podróżujących po Europie to duże ułatwienie. W wielu przypadkach wystarczy okazać kartę, by uzyskać podstawową pomoc medyczną bez konieczności uiszczania opłat. EKUZ pozwala więc uniknąć biurokracji i zapewnia minimum bezpieczeństwa zdrowotnego. Jednak karta działa wyłącznie w określonych warunkach. Jej zakres nie obejmuje wszystkich usług medycznych, a w przypadku wyjazdu w góry, gdzie ryzyko urazu jest dużo wyższe, to zbyt mało.
Dlaczego EKUZ to za mało w górach
Podstawową wadą EKUZ jest to, że obejmuje jedynie świadczenia w publicznych placówkach medycznych. Jeśli trafisz do prywatnej kliniki, co w ośrodkach narciarskich jest bardzo częste, będziesz musiał pokryć całość kosztów samodzielnie. W Austrii, Włoszech czy Francji prywatne gabinety stanowią dużą część infrastruktury medycznej w kurortach górskich, dlatego posiadacze EKUZ często i tak kończą z wysokim rachunkiem.
Drugi problem to ratownictwo górskie. Karta EKUZ nie pokrywa kosztów transportu z miejsca wypadku, a każda interwencja z użyciem helikoptera jest w pełni odpłatna. W Austrii akcja ratownicza to średnio 3 000–5 000 euro, we Włoszech 1 500–3 000 euro, a w Szwajcarii nawet 6 000 euro. Jeśli dojdzie do poważnego wypadku i konieczności transportu do kraju, koszty mogą sięgnąć 30 000 złotych. EKUZ nie refunduje żadnej z tych usług.
Kolejnym ograniczeniem jest brak ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW) i odpowiedzialności cywilnej (OC). Jeśli zderzysz się z innym narciarzem na stoku i spowodujesz jego kontuzję, EKUZ nie pokryje kosztów leczenia poszkodowanego ani ewentualnego odszkodowania.
Oznacza to, że w razie poważniejszego wypadku karta zapewnia jedynie podstawowe wsparcie medyczne, ale nie chroni przed kosztami, które w górach są największe.

Dlaczego dodatkowe ubezpieczenie to konieczność
Polisa turystyczna w praktyce wypełnia wszystkie luki, których EKUZ nie obejmuje. Dobre ubezpieczenie pokrywa koszty leczenia w publicznych i prywatnych placówkach, obejmuje transport medyczny i akcje ratownicze w górach. Co najważniejsze, gwarantuje całodobową pomoc w języku polskim: od organizacji transportu po kontakt z rodziną i wsparcie tłumacza.
W ramach polisy możesz liczyć także na ubezpieczenie NNW, które zapewnia wypłatę świadczenia w przypadku trwałego uszczerbku na zdrowiu. Oznacza to realną pomoc finansową po wypadku, która może pokryć koszty rehabilitacji czy zakup sprzętu ortopedycznego.
Ubezpieczenie Assistance działa całą dobę. W razie potrzeby wystarczy jeden telefon, by uzyskać pomoc. Konsultant zorganizuje transport do szpitala, znajdzie lekarza, przekaże informację bliskim i zajmie się wszystkimi formalnościami. W obcym kraju, pod presją czasu i stresu, takie wsparcie jest bezcenne.
Polisa daje też spokój psychiczny. Wiesz, że niezależnie od sytuacji nie zostaniesz sam i nie będziesz musiał zastanawiać się, skąd wziąć kilka tysięcy euro na helikopter czy pobyt w szpitalu.

Co obejmuje dobra polisa narciarska
Zakres ochrony w nowoczesnych polisach jest szeroki i można go dostosować do swoich potrzeb. Oprócz kosztów leczenia, ratownictwa i transportu do kraju, ubezpieczenie może zawierać dodatkowe elementy.
Ubezpieczenie bagażu chroni sprzęt narciarski i walizki przed kradzieżą, zniszczeniem lub zagubieniem podczas podróży. To szczególnie istotne, gdy przewozisz własne narty lub snowboard. Polisa może też obejmować zwrot kosztów w przypadku odwołania wyjazdu z przyczyn losowych, np. choroby lub wypadku w rodzinie.
Warto zwrócić uwagę na ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym. To ono chroni, gdy przypadkowo spowodujesz uraz innej osoby lub zniszczysz jej sprzęt. W krajach takich jak Austria czy Włochy, gdzie obowiązuje kultura dochodzenia odszkodowań, to bardzo ważny element polisy. Dodajmy, że we Włoszech posiadanie ubezpieczenia OC jest obowiązkowe.
Pomoc prawna to kolejny aspekt, który może okazać się nieoceniony. Ubezpieczyciel może zapewnić kontakt z prawnikiem i pokryć koszty doradztwa, jeśli dojdzie do sporu z lokalnymi służbami, wypożyczalnią czy właścicielem hotelu.
Nowoczesne polisy są elastyczne. Można dobrać sumy ubezpieczenia do planowanego kierunku, długości pobytu i rodzaju aktywności. W przypadku narciarzy i snowboardzistów trzeba sprawdzić, czy polisa obejmuje sporty zimowe, a jeśli planujesz freeride, również jazdę poza trasami.
Koszty leczenia i ratownictwa w popularnych krajach narciarskich
Rzeczywiste koszty leczenia w górach najlepiej pokazują, jak niewystarczające jest EKUZ.
W Austrii, gdzie infrastruktura medyczna jest na bardzo wysokim poziomie, za interwencję helikoptera trzeba zapłacić średnio 3 000–5 000 euro. Dzień hospitalizacji to około 700–800 euro, a transport karetką do Polski może kosztować nawet 15 000 złotych.
We Włoszech pomoc ratowników górskich jest płatna w większości regionów. Akcja z użyciem śmigłowca to koszt od 1 500 do 3 000 euro, a leczenie po złamaniu nogi lub kontuzji kolana to kilka tysięcy euro. Dodatkowo opłaty za transport sanitarny potrafią sięgać 20–30 tysięcy złotych.
W Szwajcarii, gdzie nie działa EKUZ, sytuacja jest jeszcze bardziej wymagająca. Akcja ratunkowa może kosztować 6 000–8 000 euro, a jeden dzień pobytu w szpitalu nawet 1 000 euro. W przypadku operacji i hospitalizacji rachunek może przekroczyć 10 000 euro.
Na Słowacji, mimo bliskości geograficznej, akcje ratownicze są również w pełni odpłatne. Pomoc z udziałem helikoptera to 1 500–2 000 euro, a transport do szpitala i leczenie po kontuzji mogą wynieść kolejne kilka tysięcy.
Na tle tych kwot koszt ubezpieczenia turystycznego jest minimalny – kilkadziesiąt złotych za tydzień ochrony.

Jak wybrać dobre ubezpieczenie
Wybór ubezpieczenia narciarskiego warto zacząć od określenia kierunku podróży i charakteru planowanego wyjazdu. Jeśli planujesz spokojne zjazdy po przygotowanych trasach, wystarczy standardowa polisa z rozszerzeniem o sporty zimowe. Gdy jednak zamierzasz jeździć poza trasami, wspinać się lub uprawiać freeride, potrzebna będzie wersja obejmująca sporty wysokiego ryzyka.
Najważniejszym parametrem są sumy gwarancyjne. To maksymalne kwoty, jakie ubezpieczyciel wypłaci w razie wypadku. Dla kosztów leczenia i transportu medycznego minimalna wartość powinna wynosić 30–50 tysięcy euro, a w krajach takich jak Szwajcaria lub Francja najlepiej wybrać polisę o wartości 100 tysięcy euro.
Zwróć uwagę na zakres terytorialny, bo nie wszystkie polisy obejmują kraje spoza Unii Europejskiej. Dla Norwegii, Andory czy Szwajcarii trzeba wykupić rozszerzenie.
Kolejnym elementem jest ubezpieczenie OC, które chroni przed roszczeniami innych narciarzy, gdy nieumyślnie spowodujesz ich kontuzję. Równie ważne jest NNW, gwarantujące wypłatę środków w przypadku trwałego uszczerbku na zdrowiu.
Polisa na narty powinna też obejmować sprzęt sportowy i bagaż. To pozwoli odzyskać pieniądze w razie kradzieży lub uszkodzenia nart, deski czy kasku. Warto też dodać ochronę od rezygnacji z podróży, szczególnie jeśli rezerwujesz drogie noclegi i karnety z wyprzedzeniem.
Najlepiej kupić polisę jeszcze przed wyjazdem. Ochrona zaczyna działać z chwilą przekroczenia granicy, a cały proces zakupu można przeprowadzić online w kilka minut. Warto wybierać firmy z całodobową infolinią i obsługą po polsku, bo w sytuacji stresowej to ogromne ułatwienie.
Koszt takiej polisy jest niewielki w porównaniu z potencjalnymi stratami. Tygodniowa ochrona dla narciarza w Alpach to zwykle wydatek od 60 do 170 złotych, który może uchronić przed rachunkami rzędu kilkunastu tysięcy euro.
O czym pamiętać przed wyjazdem
Zanim ruszysz na narty, warto zadbać o kilka szczegółów, które później mogą oszczędzić nerwów i pieniędzy. Przede wszystkim sprawdź, czy twoja polisa obejmuje dokładny termin i kraj podróży. Niektóre ubezpieczenia mają ograniczony czas ochrony. Jeśli wracasz późnym wieczorem, upewnij się, że obowiązuje również w dniu powrotu.
Zrób zdjęcie karty ubezpieczenia i numeru polisy. Zapisz numer telefonu do centrum alarmowego, najlepiej w telefonie i na papierze. W razie wypadku nie będziesz musiał szukać kontaktu w stresie.
Zanim wyruszysz na stok, sprawdź także lokalne przepisy. W Austrii kask jest obowiązkowy dla dzieci, we Włoszech od tego sezonu dla wszystkich. Jeśli go nie masz, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania.
Warto również zabrać ze sobą kartę EKUZ jako uzupełnienie polisy. Dzięki niej możesz szybciej dostać się do lekarza w publicznym ośrodku. Dobrze mieć przy sobie dokument tożsamości i adres hotelu, co przyspieszy formalności w razie wypadku.
Z punktu widzenia finansowego, najlepiej wykupić ubezpieczenie kilka dni przed wyjazdem. Wtedy masz czas, by spokojnie przeczytać warunki umowy i sprawdzić, czy polisa faktycznie obejmuje wszystkie potrzebne elementy.
Bezpieczeństwo i spokój na stoku
W górach wszystko dzieje się szybko. Jeden nieostrożny skręt, oblodzony fragment trasy, nieuwaga innego narciarza i beztroski urlop może zamienić się w kosztowny problem. Ubezpieczenie turystyczne nie zapobiega wypadkom, ale pozwala poradzić sobie z ich skutkami bez stresu.
Dobra polisa to inwestycja w bezpieczeństwo. Dzięki niej nie musisz martwić się o rachunki za leczenie, ratowników czy transport do kraju. Możesz po prostu cieszyć się jazdą, górami i zimą, mając pewność, że w razie potrzeby ktoś się tobą zajmie.
Agnieszka Kaszuba / skionline.pl